Dział PublicystykaRecenzje

Hades/Emade/DJ Kebs – Czasoprzestrzeń (2014), recenzja Damiana Mączyńskiego

Z twórczością Hadesa jest jak z sinusoidą. Od świetnych produkcji przez słabsze, po powrót do formy. Debiut byłego członka HIFI BandyNowe dobro to zło był jednym z najlepszych albumów roku 2011. Kooperacja z O.S.T.R. na albumie HAOS utrzymała wysoki poziom dzięki znakomitemu uzupełnianiu się twórców. Później nastąpił spadek dyspozycji, czego dowodem były Karty SIM pod szyldem RH -. Na szczęście Hades wrócił na dobre tory. Czasoprzestrzeni, stylistycznie najbliżej do udanego debiutu.

W wywiadzie dla soulbowl.pl Hades wypowiada się o swoim albumie:

Gdy piszę teksty, to staram się wyciszyć swoją głowę, skoczyć na głęboką wodę myśli i dać się ponieść fantazji. To słychać po tych tekstach, że są trochę oderwane od rzeczywistości — jednym się to podoba, drugim mniej. Robię to, w czym jestem dobry i czuję, że tak jest i nie będę się pod nikogo podkładał, żeby sprzedać więcej płyt. Podróżuję po kosmosie swojej wyobraźni i przemyśleń.

W zupełności się z tym zgadzam. Obcowanie z najnowszym dziełem byłego członka HIFI Bandy jest istną podróżą po unoszących się ponad podłoże ekscentrycznych wersach, których garstka w polskim hip – hopie. Rap Hadesa przenosi w inny wymiar jak w lewitującym utworze Doskonałe proporcje. Niekiedy wydaje się, iż brakuje przekazu, jednak taki miał to być album: dziwny i intrygujący, co słychać, chociażby w Muzyce z brodą czy też Sumo Rap. Z drugiej strony reprezentant Prosto podejmuje ważkie problemy społeczne. W świetnym numerze Robo ty krytycznie ocenia aspołeczne zachowania młodych ludzi, którzy żyją w wirtualnym świecie, dając się sterować nowym technologią. Tematyka utworu Dziwki i dilerzy nawiązuje do twórczości Tau. Następuję tu ironiczna krytyka amoralnych nieletnich ludzi: dilerów i tzw. galerianek. Kilka gorzkich zdań o Polsce, o kondycji rodzimej kultury politycznej, słyszymy w celnym Za daleko od słońca. Wachlarz tematów jest istotnie bardzo szeroki. Proste słowa o tym, by nie zaniedbywać zwyczajnych treści, które są najpiękniejsze, Bieg po linie czy też Już po mnie są świadectwem mnogości myśli. Niektóre wersy są być może zbyt proste i nad tym należałoby popracować.

Docenić należy zestaw środków, jakich wykorzystuje Hades. Urozmaicają one zbyt monotonne flow Łukasza. I tak, zabawy modulatorem mamy w Nie przestaniemy i Dziwki i dilerzy, zastosowanie kontrastu slow beat – dynamiczna nawijka w Pełnym słoiku. Interesujący motyw powtarzanych linijek jakby pod wodą zastosowany został w Doskonałych proporcjach. Przeważnie jednak warszawski mc stawia na techniczny minimalizm, który stapia się z klimatem utworów i pasuje do treści, tej jakże osobistej płyty. Kwestia techniki jest względna. Jednym może się podobać jednostajne rapowanie, argumentując, iż pasuje do klimatu płyty. Inni oczekują więcej urozmaicenia. Stwierdzić jednak trzeba, że HDS nie stoi w miejscu.

Muzyka jest najbarwniejszym komponentem Czasoprzestrzeni. Odpowiedzialny za nią jest nieoceniony Emade, producent albumów Fisza i Tworzywa sztucznego. Aranżacja i brzmienie nowego albumu Hadesa są znakomite. Spójność, zgrabne łączenie inspiracji (J Dilla, O.S.T.R., Wu – Tang Clan). Mamy tutaj znakomite sample w: Robo ty i Prostych słowach, przesterowany bas w Dziewięćdziesiątkach, klasyczne, mocne bębny (Nigdy w życiu i Nie przestaniemy). Do tego gdzieniegdzie domieszka alternatywnego rapu w stylu Tylera The Creator. Chapeau bas!!! Nie należy zapominać także o rzetelnej robocie DJ Kebsa, którego cuty i skrecze dopieszczają album.

Czasoprzestrzeń to longplay dopracowany. Cała trójka spisała się bardzo dobrze. Wyrazisty styl Hadesa, z tym że trochę dojrzalszy, skomponowany z geniuszem Emade i kunsztem Kebsa, owocują. Płyta to równa i pozycja obowiązkowa dla każdego fana rapu.

[su_divider]

hades

Tags
Show More

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close